Moim dzisiejszym gościem jest dr Marta Karwacka właścicielka firmy SENSA Sustainable Thinking, która lubi nazywać siebie socjologiem biznesu, ponieważ w swojej pracy łączy wiedzę zarówno ze studiów socjologicznych jak i ekonomicznych. Już od kilkunastu lat zajmuje się społeczną odpowiedzialnością biznesu i zrównoważonym rozwojem. Wierzy w systemowe podejście do odpowiedzialności oraz w to, że rzetelnie przygotowana i wdrażana strategia CSR łączy zarówno korzyści społeczne jak i biznesowe. Jest jurorką wielu konkursów poświęconych tematyce zrównoważonego rozwoju i wykładowcą na studiach podyplomowych CSR w Akademii Leona Koźmińskiego. Na blogu How to Wear Fair zajmuje się tematyką odpowiedzialnej konsumpcji w branży odzieżowej. Jej zaangażowanie w promowanie zrównoważonego rozwoju w sektorze mody zostało wyróżnione przez Magazyn ELLE statuetką ELLE Style Awards 2018. W ostatnich latach była prelegentką m.in na takich wydarzeniach jak: 100% Retail&Fashion, ELLE About Fashion, Open Eyes Economy Summit 2019, i Chellange Accepted by H&M.

 

Marto, na co dzień realizujesz projekty doradcze i badawcze w ramach koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu. Dlaczego wybrałaś właśnie CSR?

To efekt poszukiwania własnej drogi, zawodu, do którego jestem przekonana, profesji, w którą wierzę, aż w końcu zajęcia zgodnego z własnymi wartościami. Moje poszukiwania rozpoczęły się na studiach, kiedy to łączyłam dwa kierunki: zarządzanie i marketing oraz socjologię na UMK w Toruniu. 

Kiedy zbliżał się czas pisania prac magisterskich, zastanawiałam się jak połączyć te dwie dyscypliny. Intuicyjnie czułam, że kwestie społeczne mocno wiążą się ze światem biznesu, choć na początku XXI wieku takie teorie brzmiały mało realistycznie. Biznes rządził się swoimi prawami, i nie było w nim wówczas miejsca na myślenie o negatywnym lub pozytywnym wpływie firmy na ludzi, czy na środowisko. Według mnie każda firma istnieje nie tylko dzięki ludziom, którzy w niej pracują. Równie ważni są dostawcy i klienci, dlatego szczególną uwagę powinniśmy skupiać na „dobrostanie” różnych grup społecznych. Intuicja mnie nie zawiodła. Po studiach, w 2005 roku trafiłam na studia podyplomowe w Krakowie, na których poznałam Bolesława Roka, Agatę Stafiej-Bartosik i Przemysława Pohrybieniuka – wykładowców, którzy zaczęli w Polsce promować społeczną odpowiedzialność biznesu. To był strzał w dziesiątkę! Znalazłam ten ostatni element układanki, który pozwolił mi ułożyć wizję mojego zawodowego życia. Od tego momentu wiedziałam, czym będę się zajmować. Zdecydowałam się więc, na rozpoczęcie studiów doktoranckich i napisanie pracy na temat zupełnie nowy na uczelni – taki, który mnie pasjonował. Po obronie pracy doktorskiej założyłam firmę, w ramach której zajmuję się doradztwem, badaniami i edukowaniem w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu.

Czym właściwie jest Odpowiedzialny Biznes, a czym Zrównoważony Rozwój?

Zrównoważony rozwój jest szerokim pojęciem i określa efektywny system, technologię, która umożliwia rozwijanie się pojedynczej organizacji lub całej gospodarce, w sposób nie tylko wspierający rozwój różnych grup społecznych czy społeczności, ale także taki, który zabezpiecza zasoby dla kolejnych pokoleń. 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju doskonale definiuje system wpływających na siebie, współzależnych obszarów środowiskowych czy zagadnień społecznych.

Odpowiedzialność biznesu określamy w postaci strategii lub polityki funkcjonowania firmy w jasno określonych obszarach. Tu możemy mówić o odpowiedzialności w stosunku do społeczności lokalnych, wobec konsumentów, pracowników, środowiska itd. Te obszary nie zawsze są systemowo połączone i skoordynowane. Mówimy zatem o odpowiedzialności za coś konkretnego – zrównoważony rozwój odnosi się do systemowej odpowiedzialności.

Jesteś autorką książki. Siła współpracy, która dotyka problematyki społecznej odpowiedzialności biznesu w kontekście organizacji pozarządowych. W jakim celu ona powstała?

Książka była efektem pracy nad rozprawą doktorską. Kiedy zaczynałam o niej myśleć (2007-2008 rok), w Polsce dużo mówiono już o CSR, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. To był czas, kiedy firmy zaczynały włączać się w przeciwdziałanie problemom społecznym. Zaczęły pojawiać się pierwsze partnerstwa z organizacjami pozarządowymi, które nie zawsze były udane. Pojawiało się także coraz więcej mało skutecznych akcji i projektów zaangażowania społecznego. Uznałam, że więcej korzyści i sensownego działania wyniknie z połączenia kompetencji z rożnych sektorów. Zresztą problemy społeczne czy środowiskowe też są często wielowymiarowe. Jasne dla mnie było, że osoby pracujące w biznesie nie muszą znać się na rozwiązywaniu problemów społecznych, ale w III sektorze pracuje mnóstwo ekspertów zajmujących się takimi zagadnieniami. Pracownicy przedsiębiorstw mają za to inne kompetencje i umiejętności, które mogą usprawnić wiele projektów społecznych jak np. kompetencje komunikacyjne, marketingowe czy zasoby finansowe. Zatem potrzeba napisania tej książki wynikała z chęci pokazania, że projekty CSR mogą być nie tylko sensowne z perspektywy problemu nad którym się pochylamy, ale też dawać korzyści wielu zaangażowanym stronom. Dziś już nikt nie wątpi w wartość współpracy międzysektorowej, ale nie zawsze tak było.

Prowadzisz bloga How to Wear Fair, w którym poruszasz problem dojrzałości i konsumpcji w branży odzieżowej. Widać że zagadnienie odpowiedzialności jest dla Ciebie istotne, tylko skąd pomysł na zajęcie się właśnie sektorem mody?

Tak, właściwie każdy mój projekt dotyczy odpowiedzialności. Każdy powstaje z kolejnej potrzeby rozwikłania jakiegoś zagadnienia lub stworzenia nowej przestrzeni dla rozwijania społecznej odpowiedzialności biznesu. Podobnie jak z książką, blog także powstał w momencie (2014/2015 rok), kiedy dostrzegłam, że w dyskusjach, strategiach, planach rozwijania społecznej odpowiedzialności biznesu, brakuje bardzo ważnego elementu – konsumentów. Brakowało kogoś, kto powie „sprawdzam”. Kto będzie rozumiał, czym jest społeczna odpowiedzialność biznesu, czym jest łańcuch dostaw i jaką rolę konsumenci odgrywają na rynku. To był także czas, kiedy – w gronie ekspertów i firm – bardzo dużo rozmawialiśmy o społecznej odpowiedzialności biznesu na poziomie ogólnym. A zagadnień pojawiało się coraz więcej i każda branża definiowana była przez inne obszary wpływu, oraz wyzwania z którymi musiała się zmierzyć. 

Uznałam, że podejmę wyzwanie rozpoczęcia rozmowy z konsumentami o odpowiedzialności w modzie. Ta branża od dziecka mnie fascynowała, uwielbiałam obserwować dobrze ubranych ludzi, również tych, którzy swoim strojem coś manifestowali, komunikowali się ze światem. Przyszedł też moment kiedy moda (fast fashion) zaczęła mnie irytować. Blog jest atrakcyjnym połączeniem moich dawnych zainteresowań i aktualnego życia zawodowego. Poza tym, każdy z nas codziennie ma na sobie jakieś ubranie, a z nimi wiążą się często jakieś emocje, zachowania. O wiele łatwiej zatem rozmawiać z ludźmi o odzieży niż np. o porcelanie czy odpowiedzialności w branży meblarskiej.

O tak, w erze tzw. masowej mody, odpowiedzialność, konsumencka i biznesowa, jest niezwykle istotna, szczególnie że branża ta jest bardzo obciążająca ekologicznie i społecznie. Wróćmy jednak do Twojej działalności. Jakich odbiorców poszukuje do współpracy Twoja firma SENSA Sustainable Thinking?

Pracujemy z firmami, którym zależy na włączeniu odpowiedzialności do kultury organizacji, na szukaniu obszarów wpływu i realizacji wybranych Celów Zrównoważonego Rozwoju. Widzę, że pracownicy coraz większej liczby firm na rynku dostrzegają potrzebę poważnego podejścia do odpowiedzialności i nie ograniczania się wyłącznie do jednorazowych akcji niezwiązanych z core biznesem. Naszymi klientami są firmy, które rozumieją, że to jest kwestia nie tyle poprawienia wizerunku (choć oczywiście też), ale także zarządzania ryzykiem, wprowadzenia zmian w kulturze organizacyjnej i systemach zarządzania, które będą ze sobą spójne i pozwolą odpowiadać na oczekiwania coraz bardziej świadomych interesariuszy. Moim zdaniem rosnąca świadomość wśród konsumentów, pracowników, dostawców oraz wzmożona aktywność organizacji pozarządowych powoduje, że odpowiedzialności nie można już, na szczęście, „zamknąć” w jednym departamencie lub oddelegować na jedną osobę.

W wielu firmach nadal jest jednak tak, że organizuje się pojedyncze projekty CSR-owe, które mają zapewniać o odpowiedzialności firmy, a jednocześnie w innych działach kwestie odpowiedzialności są zupełnie pomijane, np. fatalnie traktuje się dostawców. Ostatnio brak spójności najczęściej komunikują konsumenci, których coraz trudniej jest przysłowiowo „nabić w butelkę”, bo stali się bardzo czujni.

Oczywiście ta zmiana w firmach zachodzi, tylko powoli, a rynek już dziś wymaga realnych działań, nierzadko ponownej pracy nad polityką firmy lub przemodelowania procesów produkcyjnych. Jest to trudny i wymajający proces, ale w obliczu dzisiejszych potrzeb i zmian wierzę, że warto go przeprowadzić.

W jednej z Twoich publikacji można przeczytać o kapitale zaufania prof. Sztompki, a dokładniej o konsekwencji tej koncepcji, która układa nam relacje – również te firmowe. Ufamy i nam ufają, albo… wręcz odwrotnie. Jakie są konsekwencje tej teorii w środowisku biznesowym?

Tak, profesor Sztompka mówi o kapitale zaufania i bagażu nieufności, który budujemy w kontaktach z innymi. Jeśli zachowujemy się fair, odpowiedzialnie, z szacunkiem wobec innych to jest duże prawdopodobieństwo, że wiele osób będzie nas wspierało, wzmacniało czy rekomendowało współpracę z nami. Zupełnie odwrotnie jest w przypadku tych osób, które zawodzą na każdej linii – kłamią, manipulują lub nas obrażają. W tym przypadku pewne jest, że ludzie będą takich osób unikać i najprawdopodobniej także przestrzegać przed nimi swoich znajomych.

Moim zdaniem kapitał zaufania i bagaż nieufności, możemy przenieść z kontaktów interpersonalnych na świat organizacji i kontaktów firm z otoczeniem. W dzisiejszych czasach coraz częściej mówimy, że zaufanie to najważniejsza waluta w świecie biznesu. Zaufanie w biznesie umożliwia i zdecydowanie ułatwia współpracę przedsiębiorstw, rozwijanie się firm na rynku czy podejmowanie śmiałych wyzwań. Budowanie i utrzymywanie kultury organizacyjnej, opartej na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa jest niezwykle ważne, zarówno wewnątrz organizacji, jak również poza nią. Ignorowanie sygnałów świadczących o złym traktowaniu, o manipulacjach szybko prowadzi nie tylko do rozpadu zespołów czy firm, zatrudniających nawet najlepiej wykwalifikowanych pracowników, ale także do dużych kłopotów całych branż. Przykład branży futrzarskiej pokazuje, że ignorowanie sygnałów niezadowolenia ze strony pojedynczych organizacji pozarządowych (ponad 40 lat temu w USA), a potem tysięcy konsumentów na całym świecie doprowadziło do momentu, kiedy niemal cała branża musiała się „zwinąć” z dnia na dzień. Dziś mówimy także o kłopotach branży mięsnej, czy branży odzieżowej. I takich branż lub firm będzie coraz więcej. Warto mieć na uwadze to, że konsumenci są coraz bardziej czujni, mają nieograniczony wręcz dostęp do informacji oraz szerokie pole by się nimi dzielić. Wśród, coraz bardziej świadomych, konsumentów są ludzie przedsiębiorczy, którzy z czasem tworzą własne organizacje pozarządowe lub firmy oferujące alternatywną wersję, tego co staje się coraz bardziej kontrowersyjne (na rynku już pojawiają się tkaniny z odpadów, drugi obieg ubrań, mleko roślinne, roślinne burgery itp.). Dziś firmy muszą zdecydować, czy zależy im na budowaniu kapitału zaufania poprzez dialog i wdrażanie strategii świadczących o odpowiedzialności, czy jednak, idąc na skróty, wolą ryzykować i narażać się na wypełnianie swojego bagażu nieufności.

Nawiązując to tego co właśnie powiedziałaś, na koniec zapytam - co mogłabyś przekazać organizacjom, które zastanawiają się nad wprowadzeniem CSR w swojej organizacji – czy i dlaczego warto w to zainwestować?

Przede wszystkim sugeruję traktować kwestie odpowiedzialności, czy CSR bardzo poważnie. Bez względu na to, o jakim rozmiarze przedsiębiorstwa mówimy, jeśli już ktoś decyduje się na włączenie odpowiedzialności społecznej i środowiskowej do swojej organizacji, to najlepiej rzetelnie się do tego przygotować lub wesprzeć się specjalistami. Chodzi głównie o to, by w komunikacji zewnętrznej i wewnętrznej widoczna była spójność w podejmowanych działaniach, a to wymaga wejścia w obszar kultury organizacyjnej i rozmowy o wartościach.

Dlaczego warto? Zmienia się rynek, zmieniają się nastroje społeczne i kontekst. Temat zrównoważonego rozwoju, choć był obecny na polskim rynku już kilkanaście lat temu, obecnie już od dwóch lat zasiada na centralnym fotelu. Wszyscy mówią dziś o zmianach klimatycznych, ociepleniu klimatu, o problemie odpadów, o przesadnej konsumpcji, coraz częściej słyszymy też o wypaleniu zawodowym (które rok temu, jako jednostka chorobowa, znalazło się na liście WHO). Mówiąc o tym, że rynek się zmienia mam na myśli m.in. pracowników, którzy poszukują sensu i coraz częściej na rozmowach o pracę pytają o to, co dobrego firma robi dla środowiska, oraz konsumentów, którzy oczekują od biznesu zaangażowania się w rozwiązywanie problemów społecznych i środowiskowych.

Wiele firm to widzi, dlatego pojawiają się w nich strategie wpływu, dlatego odnoszą się do realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju. Dostrzegam w firmach dążenie do głębszej zmiany, coraz częściej te tematy wspierane są przez członków zarządu, a to także sygnał, że firmy czują, że temat jest coraz bardziej istotny biznesowo.

Podsumowując, warto zainwestować w odpowiedzialność, ponieważ to inwestycja w lepszą atmosferę w pracy, większe poczucie sensu i bezpieczeństwa wśród pracowników, a co za tym idzie – większe szanse na utrzymanie tych najzdolniejszych. To także lepsze rekomendacje wśród konsumentów, którzy firmie zaufają. Lepsze wyniki w zarządzaniu ryzykiem lub większe szanse na pełnienie roli lidera, w zakresie zajęcia się określonym zagadnieniem społecznym/środowiskowym lub pole do szukania innowacji. Dobra strategia CSR oznacza także oszczędności w procesie produkcyjnym. Także sama widzisz, tych korzyści jest całe mnóstwo. Warunek jest jednak taki, że trzeba do tego podejść solidnie. Ale tu też nie widzę problemu, ponieważ na rynku jest już całkiem sporo specjalistów, którzy potrafią rzetelnie wesprzeć firmę w projektowaniu tej zmiany.

Marto, dziękuję za to spotkanie pełne pięknych wartości i ideałów, które prowadzą Cię w Twoim biznesie. Mam nadzieję, że inwestycja w odpowiedzialność będzie przedmiotem codziennych wyzwań nie tylko organizacji biznesowych, marek odzieżowych, ale również naszych osobistych doświadczeń. 

 

 Aby być na bieżąco – śledź Facebooka Universon, a jeśli jesteś nową osobą koniecznie zobacz pozostałych wyjątkowych gości w zakładce Blog.